To nie auta znikają z ulic – carsharing właśnie się przeprojektowuje
Carsharing w Polsce wchodzi w nową fazę rozwoju, odpowiadając na rosnącą potrzebę przewidywalności i wygody użytkowników.
Zamiast modelu opartego na spontanicznym wyszukiwaniu pojazdów, coraz większe znaczenie zyskują stałe punkty wynajmu, które zapewniają dostępność samochodu w określonym miejscu i czasie, a jednocześnie umożliwiają jego wygodny zwrot. To zmiana, która może na nowo zdefiniować sposób korzystania z miejskiej mobilności – z usługi „na chwilę” w rozwiązanie, które można zaplanować z wyprzedzeniem.
Carsharing przez lata kojarzył się z prostą obietnicą: samochód dostępny tu i teraz, gdziekolwiek akurat się znajduje. W praktyce jednak ten model coraz częściej rozmija się z oczekiwaniami i potrzebami użytkowników, którzy nie chcą tracić czasu na szukanie auta, ani zastanawiać się, czy za chwilę nie zniknie ono z mapy lub będzie dostępne w momencie, w którym będzie potrzebne.
– Carsharing przez lata był synonimem spontaniczności. Dziś widzimy wyraźnie, że użytkownicy coraz częściej szukają czegoś zupełnie innego – przewidywalności. Zależy im na tym, żeby mieć pewność, że samochód będzie czekał w konkretnym miejscu i nie zniknie na chwilę przed planowaną podróżą – mówi Konrad Karpiński, dyrektor operacyjny firmy Traficar.
Widząc trend panujący wśród użytkowników, Traficar odpowiada na tę zmianę i podejmuje działania związane z rozwojem usługi Traficar Spot, czyli dedykowanych punktów odbioru i zwrotu pojazdów. W tym modelu użytkownik nie musi już zastanawiać się nad tym, czy samochód znajdzie się w jego okolicy – auto zostanie podstawione do wskazanego miejsca lub będzie czekać na następnego kierowcę, po poprzednim wynajmie. Obecne na mapie Polski znajduje się już blisko 200 Spotów, z których użytkownicy aplikacji mogą korzystać.
– Rozwijając usługę Traficar Spot, odpowiadamy na bardzo konkretną potrzebę naszych użytkowników, czyli przewidywalność. Bardzo często spotykaliśmy się z tym, że użytkownicy wymieniali się informacjami, gdzie zaparkowali auta z naszej floty i tym samym dawali znać, gdzie inni mogą je znaleźć. Chcemy, aby samochód był tam, gdzie jest potrzebny, a nie tam, gdzie akurat się pojawi. Bardzo ważne jest też to, że określone wcześniej miejsca postoju – Spoty – dają nie tylko pewność dostępności auta, ale także terminu – dodaje Konrad Karpiński.
Samochody w punktach odbiorów, to naturalny rozwój usługi
Zmiana modelu to świadomy kierunek rozwoju. Przenoszenie części floty do punktów odbioru pozwala lepiej zarządzać jej rozmieszczeniem i ograniczyć sytuacje, w których użytkownik musi szukać samochodu coraz dalej. W efekcie dostępność staje się bardziej uporządkowana i przewidywalna, a nie przypadkowa.
To podejście wpisuje się w transformację i rozwój carsharingu w Polsce – od modelu opartego wyłącznie na spontaniczności do usługi, którą można realnie uwzględnić w swoich planach wyjazdowych czy operacyjnych podczas przeprowadzki, większych zakupów czy wyjazdów.
Wspomniane wcześniej Spoty to dedykowane punkty odbioru i zwrotu samochodów, zlokalizowane w konkretnych, stałych miejscach w miastach. W odróżnieniu od klasycznego modelu carsharingu, w którym użytkownik szuka dostępnego auta na ulicy, rozwiązanie Traficar Spot pozwala zaplanować wynajem z wyprzedzeniem i mieć pewność, że pojazd będzie czekał w wybranej lokalizacji i wskazanym czasie. Rozwiązanie to zwiększa przewidywalność usługi i eliminuje jedną z jej największych niedogodności, jaką jest niepewność dostępności samochodu w danym momencie.
Model mieszany i nowa rola carsharingu
Rozwój nowych, stałych Spotów nie oznacza rezygnacji z dotychczasowego modelu. Samochody dostępne w formule free floating pozostaną elementem oferty, szczególnie w największych miastach. Kierunek zmian jest jednak jasno określony – coraz większą rolę będzie odgrywać przewidywalny model, który jednocześnie łączy elastyczność wynajmu z przewidywalnością punktów odbioru.
– Widzimy przyszłość carsharingu jako połączenie dwóch światów – elastyczności i przewidywalności. To podejście pozwala lepiej odpowiadać na różne scenariusze korzystania z usługi i daje użytkownikom większą kontrolę – podkreśla Konrad Karpiński, dyrektor operacyjny firmy Traficar.
W efekcie carsharing przestaje być wyłącznie rozwiązaniem „na szybko” i zaczyna pełnić rolę zaplanowanego elementu codziennej mobilności – takiego, który jest dostępny dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebny.
Nadesłał:
biuro_prasowe2026
|











