Ekologia pośród opon


Ekologia pośród opon
2018-04-03
Co raz częściej producenci związani z produkcją ogumienia do wszelkich pojazdów, reklamując swoje wyroby sięga po slogany związane z ekologią. Z przekazu zawartego w oponach wynika, iż kupując opony określonego producenta, kupujemy produkt, który ma dobry wpływ na środowisko naturalne.

Na ile są to tylko slogany? A może faktycznie nowe opony reklamowane jako „zielone opony” to przyszłość?

Przeczytaj również:

Coś za coś.

Stawianie na ekologię również przez producentów opon ma związek z przepisami uchwalonymi przez Unię Europejską zmierzającą do drastycznego zmniejszenia zanieczyszczenia pochodzącego z używania samochodów. W przypadku wspomnianych już producentów, chodzi o zastosowanie nowoczesnych materiałów, które mają zmniejszyć opory toczenia. Mniejsze opory toczenia mają się przełożyć na niższy wskaźnik spalania paliwa, co w końcu ma przynieść zamierzony przez urzędników Unii Europejskiej efekt. Na rynku pojawiły się nowe opony letnie i zimowe, które zostały wyposażone w specjalne naklejki, które mają świadczyć, że jest to nowy ekologiczny produkt. A jaka jest prawda? Nowa opona firmy Michelin Energy Saver, wyprodukowana jest przy użyciu nowego tworzywa, dzięki czemu, jak zapewnia producent, samochód może zużyć nawet o 30% mniej paliwa. Trzeba przyznać, że jest to bardzo obiecująca propozycja. Specjaliści wzięli nowy produkt firmy Michelin pod lupę i stwierdzili, że opisy tej opony nie różnią się za bardzo od osiągów rzeczywistych. Co więcej, opona ta, nie straciła wiele z właściwości związanych z długością drogi hamowania zarówno na suchej jak i na mokrej nawierzchni.

Czy jest to już droga, którą będzie podążała cała branża oponiarska? Na pewno prace zmierzające na obniżeniu oporów toczenia opon będą podążać dalej. Jak jednak można zauważyć obniżenie oporów toczenia, a co za tym idzie, zmniejszenie ilości zużytego paliwa, mogą się wiązać z pogorszeniem ważnych właściwości opon, związanych z bezpieczeństwem. Wspomniana już opona firmy Michelin od swojego odpowiednika wykonanego z tradycyjnych materiałów wydłużyła drogę hamowania aż o 5 metrów przy prędkości 80km/h. To wielka różnica, która może mieć wpływ na czyjeś życie. Prace trwają również u innych producentów. Niektórzy producenci, w tym również Pirelli twierdzi, że ich opony ekologiczne nie tylko pozwalają na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla zawiązanego ze spalaniem paliwa, ale również sprawiają, że poprawiły się właściwości związane z bezpieczeństwem. Producent ten swoje opony tworzy z nowej mieszanki, która sprawia, iż opona mniej się zużywa, co więcej podczas jazdy produkuje o przeszło ¼ mniej hałasu niż zwykła opona. Droga hamowania również się poprawiła, gdyż na suchej nawierzchni opona samochód poruszający się na tych oponach zatrzymał się dwa metry wcześniej niż ten samo, kiedy jechał na oponach z tradycyjnych materiałów. A co z oszczędnością paliwa? Mniejsze opory toczenia sprawiają, że samochód poruszający się na oponach ekologicznych wyprodukowanych przez Pirelli oszczędził do 5% paliwa, co jest wartością więcej niż zadawalającą. Jeśli spojrzeć na działania firmy Pirelli w kierunku proekologicznym, to można z resztą zauważyć, że znacząca większość opon ekologicznych znajdujących się na rynku, pochodzi właśnie od tego producenta. Trzeba przyznać jednak, że pozostali giganci związani z produkcją opon nie zasypują gruszek w popiele. Prace na oponami pozwalającymi na zmniejszenie oporów toczenia prowadzi również Continental, który proponuje produkt, którego opory toczenia zmniejszono o 20%. Jednocześnie udało się skrócić drogę hamowania samochodu poruszającego się na tych oponach. Warto również wspomnieć, że opona ekologiczna firmy Continental ma wydłużony okres żywotności o 12 %. W podobnym kierunku idą również prace specjalistów zatrudnionych przez Goodyear. Według tego producenta udało mu się obniżyć zużycie paliwa oraz emisję dwutlenku węgla, przy jednoczesnym wydłużeniu trwałości opony. Jak twierdzi Goodyear, opony ekologiczne charakteryzują się doskonałymi właściwościami jezdnymi oraz wysokim standardem bezpieczeństwa.

Nie wszystko złoto.

Niestety, to co proponują najwięksi producenci w wykonaniu pozostałych może wychodzić nieco gorzej. Problemem jest głównie zwiększenie drogi hamowania, przy jednoczesnym zmniejszeniu oporów toczenia. Warto się w tym miejscu zastanowić , co jest ważniejsze: kilka litrów paliwa na miesiąc, czy też ludzkie życie? Może jednak warto poczekać, kiedy hale producentów opon opuszczą produkty, które zapewnią faktyczny wysoki poziom bezpieczeństwa, przy jednoczesnym pozytywnych wpływie opon na środowisko naturalne?





Nadesłał:

slawek

Wasze komentarze (0):


Twój podpis:
System komentarzy dostarcza serwis eGadki.pl